Czekaj, trwa przetwarzanie danych...Sponsor wortalu
|
Sponsor wortalu
|
Sponsor wortalu
|
Mówią, że duzi chłopcy lubią duże zabawki, a jeśli zabawką jest olbrzymia wywrotka to przyjemność z zabawy sięga zenitu. Właśnie jak chłopiec czułem się testując najnowszy produkt firmy Terex wozidło TA300, które jest zmodernizowanym następcą modelu TA30, słynącego ze swej niezawodności i sprawności.
TA300 to prawie 23-tonowa stalowa konstrukcja na kołach zdolna przewieźć 28 ton dowolnego materiału nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Już pierwsze wejście do kabiny przywodzi myśli o komforcie. Duży, wygodny fotel oraz przestronna oszklona kabina zapewniają doskonałe warunki pracy. Całość dopełniają: klimatyzacja, kamera cofania z wyświetlaczem LCD oraz fotel dla pasażera.
Po przekręceniu kluczyka w stacyjce maszyna wita mnie wstępnym testem układów elektronicznych, a następnie wyświetla wszystkie potrzebne informacje na dużym, czytelnym wyświetlaczu umieszczonym pośrodku ergonomicznego kokpitu. Wszystkie przełączniki w zasięgu ręki tak aby nie odwracać uwagi operatora w czasie pracy. Odpalam i po chwili rozlega się odgłos potężnego 385-konnego silnika Cummins QSM11. Choć pod maską pracuje prawie 11-litrowa jednostka napędowa w kabinie jest cicho, nie licząc dźwięków odtwarzanych przez wysokiej klasy odtwarzacz
CD. Po zwolnieniu hamulca i przełączeniu dźwigni biegów, maszyna chętnie rusza do pracy. Mimo nierównego terenu, kierowca czuje się prawie jak w kabinie ?zwykłej" ciężarówki. Jest to zasługa nowatorskiego niezależnego przedniego zawieszenia oraz pneumatycznie amortyzowanego fotela zapewniającego wygodę przez wiele godzin. Automatyczna skrzynia biegów ZF szybko i płynnie zmienia biegi (6 do przodu i 3 do tyłu) i po chwili wozidło osiąga prędkość 50 km/h. Po szybkim wjeździe na wzniesienie, jako operator koparki ładuję ?do pełna" czyli 17,5 m3 i ruszam w drogę powrotną. Przy zjeździe z wzniesienia Mówią, że duzi chłopcy lubią duże zabawki, a jeśli zabawką jest olbrzymia wywrotka to przyjemność z zabawy sięga zenitu. Właśnie jak chłopiec czułem się testując najnowszy
produkt firmy Terex wozidło TA300, które jest zmodernizowanym następcą modelu TA30, słynącego ze swej niezawodności i sprawności.
Te zresztą są bardzo pewnym elementem całej konstrukcji, gdyż zadanie hamowania wykonują solidne tarcze cierne pracujące w oleju i umieszczone w każdym z kół. Jadę spokojnie i delikatnie, jednak już po kilkudziesięciu metrach zapominam o tym, że za plecami mam prawie 30 ton ziemi i wciskam mocniej pedał gazu. Dzięki olbrzymiemu zapasowi mocy, nie odczułem wielkiej różnicy między pustym a załadowanym wozidłem. Chcąc sprawdzić sprawowanie się maszyny w trudniejszym terenie, skręciłem w głębokie błoto, którego niemało przy budowie autostrady. Podczas jazy w miękkiej, grząskiej ziemi maszyna co jakiś czas informowała mnie o automatycznym uruchamianiu napędu na wszystkie koła, a w sytuacjach ekstremalnych do dyspozycji miałem zamontowany w podłodze przełącznik blokady mostów, która pozwala wyjechać z błota w sytuacji kiedy wydawałoby się to niemożliwe. Po powrocie na nieco stabilniejszy grunt zaczynam jechać slalomem żeby sprawdzić układ kierowniczy.
Niezbyt duża, wygodna kierownica pracuje lekko, a maszyna płynnie reaguje na najmniejszy ruch. Po sprawnym wyładowaniu materiału, wracam na miejsce, w którym rozpocząłem tę przyjemną przejażdżkę.
Tam czekają już na mnie kolejne wozidła z najnowszej serii produkowanej w szkockiej fabryce. Są to TA250, TA350 oraz największe z nich TA400. Po więcej informacji na temat tych
modeli zapraszam do firmy Atlas Poland, która jest dealerem marki Terex.